20 Paź

Liczy się każdy ząb!

Problemy z mówieniem, żuciem pokarmów, rozróżnianiem smaków, a także zaburzenie symetrii twarzy. To zaledwie kilka efektów braków w uzębieniu. Utrata choćby jednego zęba wiąże się z dziesiątkami problemów. Dla borykających się z tym problemem, mamy dobra wiadomość – nie jesteście na straconej pozycji!

Dorosły człowiek powinien mieć 32 zęby stałe. Bardzo często ta liczba spada przynajmniej o 4, ze względu na powszechność zabiegu usuwania ósemek. Natomiast u niektórych osób te zęby w ogóle się nie pojawiają. Zakładając taki scenariusz, powinniśmy się cieszyć 28 zębami. Niestety z biegiem lat, zębów zaczyna ubywać – im jesteśmy starsi tym ta liczba maleje. Przyczyn ich wypadania jest wiele – dochodzi nie tylko do urazów mechanicznych, ale powodem są niekiedy zaniedbania.

Główni winowajcy

Choć żyjemy w XXI wieku i nie ma najmniejszych problemów z dostępem do środków higienicznych, próchnica dotyka przeszło 90 proc. społeczeństwa. Co ważne, to choroba, która nie przychodzi znienacka. Stopniowo rozwijając się w jamie ustnej, jest łatwa do zatrzymania. Tym bardziej zaskakuje powszechność tego schorzenia. Dopiero efektem końcowym nieleczonej próchnicy jest utrata zęba. Niestety taki koniec dotyka aż 60 proc. pacjentów. – Próchnica stała się chorobą cywilizacyjną. Zapalnikiem jest przede wszystkim brak odpowiedniej i systematycznej higieny oraz odkładanie wizyty w gabinecie stomatologicznym na później. Jeśli wciąż nie możemy się zmobilizować do odwiedzenia dentysty, pomyślmy o możliwych konsekwencjach. Nikt przecież nie chciałby stracić zęba w wyniku własnego zaniedbania zwyczajnego i lenistwa – komentuje dr Sylwia Fudalej. Nie mniej popularna jest utrata zęba w wyniku wypadku czy urazu. Bardzo często dochodzi do nich podczas uprawiania sportów. W takim przypadku szybka interwencja rozwiązuje wszystkie problemy. Należy umieścić ząb z powrotem w zębodole lub w mleku i natychmiast pojawić się u dentysty.

 Nieprzyjemne skutki

Konsekwencje utraty zęba można wyliczać bez końca. Narażamy się na bóle szczęki, jak również głowy. Dokuczliwe staną się także problemy z żuciem, a nawet mówieniem. Brak odpowiedniej stabilizacji powoduje rozchwianie oraz przesunięcie zębów stałych, a w późniejszym czasie może nawet dojść do powstania kolejnych ubytków. Jeśli zauważamy powiększające się odległości pomiędzy poszczególnymi zębami lub niewłaściwe stykanie się górnych i dolnych zębów – już tylko krok od wad zgryzu. Następstwami są różnego rodzaju dolegliwości bólowe w okolicach jamy ustnej, a także uporczywe strzelanie szczęki pojawiające się podczas ziewania. Jak wykazały badania, osoby bezzębne mogą nawet żyć krócej, ze względu na potęgującą próchnicę. Dlatego nie należy bagatelizować nawet pojedynczych strat w uzębieniu – To, co wydaje się być błahostką, w rzeczywistości jest poważną kontuzją. Długie zwlekanie powoduje pojawianie się kolejnych problemów, dlatego im wcześniej zapukamy do gabinetu lekarza, tym szanse na rozwiązanie sprawy w krótkim czasie – radzi dr Sylwia Fudalej.

 Z problemem do implantologa

Obecnie najskuteczniejszą, a co najważniejsze – najtrwalszą – metodą walki z brakami w uśmiechu jest poddanie się leczeniu implantologicznemu. Sprawdza się nawet w przypadkach, gdy zniszczony został korzeń zęba. Wspomniany „implant” to nic innego jak sztuczny tytanowy korzeń. Śrubka o długości około 8-10 mm zatopiona zostaje w kości szczęki. Dopiero do niej mocowana jest korona imitująca naturalny ząb. Wykonuje się ją z porcelany lub cyrkonu, a jej wygląd niczym nie różni się od sąsiadów. Tyczy się to również funkcji, jakie ma spełniać – ponownie żucie pokarmów, nawet twardych, nie sprawia najmniejszych kłopotów. – Pacjenci często nie zdają sobie sprawy że oprócz walorów estetycznych czy funkcjonalnych, implant jest doskonałym rozwiązaniem z punktu medycznego. Już 4 miesiące od momentu utraty zęba rozpoczyna się proces zaniku kości, później leczenie jest dłuższe i trudniejsze, ze względu na konieczność rekonstrukcji kości – przestrzega dr Sylwia Fudalej.

Nie ma znaczenia, że utrata dotyczy zęba, którego nie widać nawet przy szerokim uśmiechu. Konsekwencjami nie są wyłącznie walory estetyczne. Dlatego, aby zatrzymać lawinę kolejnych problemów w obrębie jamy ustnej, należy niezwłocznie zgłosić się do specjalisty, by opracować plan leczenia.

20 października 2014

Zdrowie

Pozostałe wpisy